Rajd Niepodległości po raz czwarty – pod wąsem :)

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22

Już prawie grudzień, a ja nie mogę się jakoś zebrać do tego artykułu. Mam nastrój jak w piosence „Teksański” – „Herbata stygnie, zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic …” 🙂 Dlaczego? W sumie to nie wiem …
Ale przecież wszystko odbyło się w jak najlepszym porządku. Ten rajd był nawet wyjątkowy pod względem liczebności uczestników – 40 uczniów z klas I –III. Z tego powodu towarzyszyły mi dwie Koleżanki, młodsze o pokolenie 🙂  (no, może o pół) Pogoda, jak zwykle, dopisała. Nie było tak ciepło, jak w tamtym roku, ale na wędrówkę w sam raz. Odpoczynek urządziliśmy też w tym samym miejscu, tylko chętnych do pieczenia kiełbasek było jakby mniej. Przy ognisku odbył się taki mini quiz historyczny, połączony z jednym zadaniem terenowym. Trudne pytania konkursowe (sam je układałem, więc na przyszłość muszę się poprawić 🙂 ) trzeba było osłodzić nagrodami w postaci cukierków i czekoladek. Najlepiej poradzili sobie weterani moich rajdów, uczniowie klas trzecich, ale klasy pierwsze były tuż, tuż.
W tym roku na trasie wędrówki było więcej błota. Stanowiło to szczególną atrakcję dla moich Koleżanek i dla tych uczestników, którzy wzięli na wędrówkę krótkie, jasne obuwie… Leśny odcinek trasy szybko minął i po przybyciu do Tarłowa odwiedziliśmy na cmentarzu mogiłę legionistów poległych w bitwie o tzw. redutę tarłowską. Potem udaliśmy się, tradycyjnie już zresztą, do pomnika upamiętniającego pobyt Józefa Piłsudskiego w tej miejscowości. Młodzież, nieco już zmęczona, zapaliła znicze i oddała honory, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i ten etap rajdu przeszedł do … historii. Tylko skąd wziął się ten wąs w tytule ?

nauczyciel historii, opiekun Koła Turystycznego
Andrzej Kańkowski

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 229

Może Ci się również spodoba